Za podsumowanie roku zabieram się już od dobrych 2 tygodni. Niech żyje zorganizowanie! W końcu zdecydowałam, że napiszę je bardzo krótkie.

Uczelnia.

Styczniowa sesja od początku nie zapowiadała się dobrze, jednak przebrnęłam przez nią jak burza. Generalnie całe studia bez poprawek, aż ciężko uwierzyć. Pisanie pracy dało mi nieźle popalić, włączając w to mojego promotora. Bynajmniej wszystko już za mną, a ja mogę pochwalić się tytułem licencjata ;] Dodatkowo nie muszę już oglądać tej głupiej szkoły i co niektórych tępych twarzy. Żyć nie umierać.

Skoki.

Na sam początek roku niezapomniany PŚ w Zakopanem. Debiut Oli w Zakopanem i od razu taka furora w skokowym świecie (pan Językoznawca nigdy Cię nie zapomni haha). Wiele pozytywnych wrażeń i nasze pierwsze sanky <3
Drugi przystanek to PK Zakopane – fajne chwile, lecz bez żadnych wspaniałości. Oczywiście pierwsze narty i najnudniejsza impreza życia.
Później PŚ w Planicy. Nigdy nie czułam się piękniej jak w trzeci dzień zawodów (tylko Aga potrafi mnie zrozumieć). A to słoweńskie słoneczko dodawało mi tylko energii do życia. I mega siniak na ramieniu – lepa hvala Luka! Fajne chwile.
Długa przerwa od skoków i dopiero w sierpniu nasz wypad do Szczyrku na trening Słoweńców. I te wspaniałe różowe lody <3
Koniec sierpnia LGP jak tradycja każe. Fajne schizy, po raz pierwszy MO z Bratem. Wyprawy w południowym słońcu na Gubałówkę i ciężkie powroty z Kacprem i Wojtasem. Pogoda niezbyt dopisała.
Ostatni przystanek to PK w Wiśle. Spotkałam miłość mego życia – Piotrka Kupichę :P Primoż nie obronił 3. miejsca, a Aga wolała patrzeć na kolegę Dawida niż stać ze mną i plotkować ;P

Wyjazdy.

Wiedeń (Austria) – przywitanie Nowego Roku
Planica, Kranjska Gora (Słowenia) + Treffen, Villach (Austria) – PŚ Planica
Kassel (Niemcy) – rodzinny wyjazd
Paryż (Francja) – romantyczny weekend
dodatkowo wiele ciekawych polskich zakątków.

Przyjaźnie i nowe znajomości.

W drodze do Planicy poznałam najwspanialszych redaktorów Świata i prawdziwych polskich kibiców. Zawsze w moim serduchu pozostaną Owsian i Kubos. Love ya! Dzięki kilku konkursom mogłam bliżej poznać Nico co stworzyło nową Przyjaźń. Dawid (mój niedoszły mąż) pomógł mi w wielu sprawach, tak naprawdę dopiero teraz poznaliśmy się i mogę śmiało powiedzieć, że jest osobą, której można zaufać. Vercia Tobie także dziękuję, bo jesteś kolejną osobą, która budzi mój uśmiech. Gunther i te sprawy. I wiele, wiele innych wspaniałych postaci. Dziękuję.

Zgrzyty.

Ten dział chyba najbardziej wam się spodoba. A ja w sumie nie mam zamiaru po raz kolejny tego tematu podejmować. Powiem krótko, iż podpadły mi dwie osoby. Pierwsza przegięła na całej linii i to nie koniec tej sprawy, ja na zemstę poczekam. Póki co przytoczę słowa jednego z tych Panów, za którymi tracisz rozum – 'jesteś tylko śrubką'. Good luck z taką opinią. Druga osoba ma u mnie mega plusa za szczerość i odwagę, choć nie zmienia to faktu, że plotki na mój temat są wybaczone.

Praca.

5 miesięcy pracy dla Irving.
Rozpoczęty staż w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie.

Chyba nie mam nic więcej do powiedzenia, mimo woli krótka ta notka nie wyszła. Miłej lekturki i najlepszego w Nowym Roku!

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (5)

Cieszy mnie bardzo zwycięstwo Koflera. Oj bardzo, bardzo. Należało się chłopakowi, podobnie jak Wolfgangowi rok temu. Fajne czasy TCS nastąpiły.

Kamil z Dawidem w Japonii. Szczęściarze. Najchętniej zabrałabym się z nimi. Mogłabym nawet być bagażem podręcznym ;) Zaaaaaaabierzcie mnie następnym razem, plis.

Szpela sprawiła mi ogromną radość ostatnią przesyłką <333 Jak ja tę Dziewczynę kocham. Czekam na marzec, mam nadzieję, że nic nie pokrzyżuje moich planów i zjawię się na PK w Zakopanem... I się rzecz jasna uwidzimy!!

Jutro z Siostrą wybieram się do kina na 'Avatar'. Nie miałam ochoty na to pójść, ale jak widać reklama ma dość duży wpływ na człowieka. Zobaczymy czy to rzeczywiście jakiś przełom. Poza tym kusi mnie 'Świt', więc pewno niebawem znów pojawię się w kinie.

Za tydzień FIS Cup w Szczyrku – miło <3

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (1)

Film 'Avatar' polecam. Słyszałam, że Watykan krytykuje go, nie rozumiem dlaczegoż. Wg mnie film ten otwiera oczy na zło, które czyni człowiek, ale z drugie strony pokazuje, że Wiara (tak, ta Wiara przez duże W) czyni cuda. Może jestem inna, ale wzruszyła mnie ta kosmiczna opowieść. Zobaczcie koniecznie!

WOŚP budzi we mnie miłe wspomnienia. Lata Liceum, szalone mroźne dni spędzone na zbiórce, świetny sztab rybnicki i uśmiechy dzieci otrzymujących papierowe serduszka. Szkoda, że chwile te uciekły bezpowrotnie. Szkoda moje drogie Ćwiartki...

Śnieg zasypał miasto moje, dom mój. Jakby organizatorzy PŚ w Zakopanem koniecznie poszukiwali śniegu na ośnieżenie Wielkiej Krokwi, z miłą chęcią oddam ten, który zasypał moje podwórko. Jeszcze dopłacę do niego!

Ostre słowa krytyki w stronę braci Kowal w komentarzach na skijumping.pl nie podobają mi się. Czasami mam wrażenie, że zwykli, prości ludzie kiszący się przed TV i oglądający skoki znają się lepiej niż trenerzy... I tak żyją sobie w tym świecie pt. 'ja wiem lepiej niż Kruczek/Lepistoe/Tajner'. Powodzenia na przyszłość.
Kontynuując temat skoków – Dawid, którego często przytaczam w moich notkach nie jest Dawidem Kowalem. Dziękuję za uwagę.

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (4)

Ok, wczoraj poczułam się dziwnie. Moje pierwsze spotkanie z zespołem Carrantuohill. I oby ostatnie. Pan Adam stwierdził, że MUSI mnie mieć (cokolwiek to znaczy) i zaprosił mnie na sylwestra. Bez komentarza zostawię.

Jutro Szczyrk, albo nieSzczyrk? Wciąż mam dylemat czy jechać. FIS Cup bez SLO.... Jedynie skład CZ mnie pocieszył. I rzecz jasna nasi – chce ich zobaczyć, pośmiać się. Brata na skoczni od czasów LOTOS Cup nie widziałam, też warto mu pokibicować. Do rana dużo czasu :)

Nie mam nic więcej wam do przekazania, więc na zakończenie demotywator, który mega mnie wkurza i jest zaprzeczeniem tego, który zamieściłam poprzednio.

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (1)

Któż by pomyślał, że Szczyrk dostarczy nam tyle uciechy :P Mimo paskudnego mrozu dopisywał nam non stop dobry humorek. Miło było poznać Aśkę, która zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Miło było pogaworzyć z Osobami, których nie widziałam dość długi czas. Miło było wypić wyjątkową herbatkę od Brata ;) Ogólnie miło spędzać takie chwile, kiedy człowiek czuje się potrzebny! Mimo iż nie zawsze mam ochotę pojechać na zawody, gdy wracam czuję się taka NOWA. Czuję, że moja dusza jest odświeżona. I tak jest i tym razem :) A to dlatego, że są pewne Osoby, które zaskakują, pozytywnie zaskakują. Dlatego Angie wróćmy do początku, za którym wszystkie tęsknimy :)
Co do samych zawodów – mało z nich wiem, Czesi odwracali moją uwagę, jak mało kiedy. Ah Miloši!! Dodatkowo Polacy zdominowali konkurs – cóż za miła niespodzianka <3 Cieszy to naprawdę.
Dziękuje Wam Dziewczyny, bo jesteście wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju. Dziękuję Tobie Kamilu za kartkę z Tokyo, za herbatkę i za to, że... jesteś. Reszty nie wymienię, gdyż to moja prywata. Po prostu wielkie ukłony.

Tak na koniec pewna sprawa – jeśli myślicie, że jesteśmy na tyle głupie, że nie widzimy, gdy ktoś non stop w nas się wpatruje i kontroluje nasz każdy krok, to jesteście w WIELKIM błędzie ;]

Pozdrawiam was, KaszJa


bo kocham


bo lubię


KOMENTARZE (5)

Nie ogarniam tego co mam zrobić dziś. No chyba oszaleje! A Tu jeszcze trzeba się spakować i zrobić galerię z FISu na Piklową :/ Tego drugiego na pewno nie skończę do jutra, shit :/ No, bo jutro Ola przyjeżdża i cały wieczór poświęcam JEJ <3 Będą plotki, schizy i głupie filmy – jak tradycja każe. Czekam :* W piątek wyjazd do Zakopanego/Odkopanego. I pójdziemy na sanky – w końcu <3 Szkoda tylko, że zabraknie Kacpra, gdyż strasznie się przywiązałam do naszych nocnych powrotów do domu. Tak na marginesie jeśli znajdziecie przy bramach wejściowych na skocznię moje zdjęcie z napisem 'tej pani na skocznię NIE wpuszczamy' to sprawka Dawida ;] Dzięki Młody, wiedziałam, że mnie kochasz ;P Wszystko poskarżę Twojej nieulubionej koleżance i się rzuci na Ciebie! Heia Norge!

Tak poza tematem – zaimponowała mi Eva Longoria, a tak dokładniej to jej życiorys i podejście do życia. Nic tylko brać przykład.

Do zobaczenia w Zakopanem Kochani! Z góry przepraszam jeśli kogoś nie rozpoznam, ale ja już tak mam.

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Cóż Dziewczyny moje Kochane. Aleksandro i Agnieszko. Czas na cenzuralne podsumowanie PŚ. Podkreślam, iż cenzuralne!

Cały czas zastanawia mnie fakt dlaczegoż tegoroczny PŚ był taki dziwny... Zbyt mało czasu? Zbyt wiele rozczarowań? Zbyt wiele wszystkiego? Nie wiem.
Pierwszego dnia mega niespodziankę zrobiła nam Aga – pojawiła się choć miała być dopiero w sobotę. Ahhh <3 Czas potwornie szybko mijał... Zawody sprawiły, iż moje mrozoodporne buty zamroziły mi totalnie każdy palec u nóg. Trzeba było tańczyć jak pan w czapce z Deichmanna... ;P Lubie wieczory spędzone z Nimi przy drinku w pokoju <3 Wszystko jest takie wesołe i pozytywne. Choć śpieszyło mi się 'wyprać kurtki' i uciec jak babcia Oli :P Polaczki były w Hyrnym na spotkaniu, więc dopiero koło 22:00 udało mi się spotkać z niedoszłym mężem, który poinformował mnie, iż jest moim mężem. Jak na żonę przystało flagę dopingującą sobie przygotowałam. Straciliśmy chyba poczucie czasu i mimo szczerych chęci położenia się wcześniej spać powróciliśmy do domu po 23... I plotki do 2... ale ciii ode mnie tego nie wiecie jakby co. Drugi dzień dniem konspiracji. Nie dość, że spać mi nie dali to zrobili jeszcze imprezkę urodzinową z tortem i różami – one love forever <3 Jesteście szaleńce kochane :* Zawody z termoforem także miłe, już nie wspomnę o zawartości butelki z nestea. Bywa. W tłumie wypatrzyłam pewne Osoby. Z radości o mało krzywdy im nie zrobiłam. Będę chyba przepraszać Was do końca życia. Zachowanie w stylu faneczki nie pasuje jednak do mnie... Forgive. Wieczorne sanky z Adamem nie udały się gdyż spał w Hyrnym, za to Izabela dzwoniła do Dawida, że Schlieri jest w COSie! A heia norge nawet uwierzyć nie chciała... Za to krzyki i piski na widok Dawida (który nigdy skoczkiem nie był) pod Hyrnym były the best of the best. Trzeba mieć głowę do głupot. Wieczorem Prestige i MOJE 'one love' Guetty (mężczyzny idealnego) <3 A Krzysiek mi pod nogi wchodził ;P Choć ten drugi nas nie lubi, cóż. Niedziela o dziwo spokojna. Postanowiłam odwiedzić chorego Brata, choć dziewicze tereny dały mi popalić... Nie ma to jak odkrywanie pięknych górek samotnie – byleby tylko na skróty :P Odebrałam od Brata swoje klamory i polar zachachmyciłam. Teraz w nim spędzam całe dnie i nawet do snu go nie opuszczam. Bo kocham zapach Brata o poranku *lol2* Dziś już Ola wróciła do domu. Odczuwam brak w swoim łóżku.
Dziękuję Wam wszystkim za ten dziwny PŚ.
A pewnych rzeczy celowo nie skomentówałam. Zawód jednym słowem.
One love :* <3

Pozdrawiam Was,
KaszJa




KOMENTARZE (1)

Z dnia na dzień coraz bardziej przekonuję się do stwierdzenia, że skoczkowie NIGDY nie będą dobrymi przyjaciółmi. Są dobrymi kumplami, można razem się pośmiać, poplotkować, ale nic więcej. Gdy wszystko zaczyna przeradzać się w przyjaźń oni po prostu... uciekają. Nie raz się o tym przekonałam. Kim w takim razie jest dla mnie Kamil? Wyjątkiem od reguły. Jest wspaniałym Przyjacielem, na którego zawsze mogę liczyć. Bardzo często się kłócimy, ale wiem, że głównym powodem jestem ja. Nigdy nie chcę go słuchać, choć zawsze ma rację. Nigdy nie chcę Cię stracić Bracie...

Zastanawiam się nad LOTOSem w Szczyrku. Jednak chyba chęć wyspania się w weekend weźmie górę... Tęsknię mimo wszystko za LOTOSami... Fajne zawody.

Trzymam kciukasy za Was Chłopaki na MŚJ! Nie chcę zapeszać, ale macie potencjał i wiecie jak go wykorzystać. Wierzę w Was forever and ever.!

Pozdrawiam Was,
KaszJa


KOMENTARZE (1)

Mam dużo do powiedzenia, jednak ochoty brak, więc będą się streszczać.
Co do MŚJ nie ukrywam zawodu, jednak po rozmowie z Dawidem wiele spraw zostało mi przybliżonych i nie mam ŻADNYCH pretensji do chłopaków. Bywają i gorsze dni. A osoby, które opowiadają się za odejściem Trenera Celeja niech lepiej pukną się w głowę i to dość bardzo bardzo. Niecierpię ostrej krytyki, przede wszystkim bezpodstawnej... Denerwują mnie komentarze na skijumpingu... To już przestaje być śmieszne... A ktoś taki jak Harem (http://harem48.blog.onet.pl/) powinien wziąć coś na wstrzymanie, bo do krytyka sportowego daleko mu. Wracając do MŚJ – Słowenia pokazała klasę, ale to głównie zasługa Petra, jest po prostu wspaniały :)
Co do PŚ – miło było zobaczyć twarz Kubusia w TV, zawsze wiedziałam, że wyrośnie na ludzi ;) I nie liczy się, że nie było pierwszych pkt, liczy się, że tam BYŁ. Takie moje zdanie.
Na lotosie nie pojawiłam się ze względu na mój stan zdrowia, po prostu ledwo żyję... Zostałam zasypana wiadomościami od Czechów z zapytaniem czemu w domu siedzę i na zawody nie mam ochoty jechać :o Sorry, to był ostatni raz ;)
Postanowiłam NIE pojawić się na PK w Zakopanem. Nie mam ochoty widzieć się z pewną osobą... Poza tym doszłam do wniosku, iż milej będzie pojechać na PK Ladies. Tęsknię za dziewczynami... Nie tylko Anją, Szpelą, Manją, Barbi, ale także za Evelyn, Maliką, Lucie i nieznajomą mi z imienia Japonką, która zawsze zaraża mnie uśmiechem :)

Na koniec pragnę podziękować wszystkim za życzenia urodzinowe... Mogę śmiało rzec, iż zostałam nimi zasypana... Rano gdy weszłam na facebook oraz naszą-klasę szczena opadła mi z wrażenia. Dziękuję za miliony miłych słów :* Kocham :*

Pozdrawiam Was,
KaszJa


KOMENTARZE (1)



























"...w życiu piękne są tylko chwile, ale dla tych chwil warto żyć..."


2018

czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


BIOGRAFIA
>>>



Szablon by anninko i OLNY for KašJa! Tylko coś dotknij a Ci paluszki pourywam!
Chcesz taki to se zamów tu. Amen.