Ok. Jeden exam za mną i mam wielką nadzieję, że wygrałam te bitwę. Najgorsza jednak bitwa przede mną – filozofia społeczna :/ Całe dnie w pracy spędzam nad notatkami, jednak mój mózg nie przyswaja ich. Niestety filozofia zawsze była moim słabym punktem i jak na złość towarzyszy mi już od liceum :/ Grunt to nie poddawać się!

Jak tylko zobaczyłam, że Miloś powrócił na fb, buźka nie przestawała mi się uśmiechać. Od razu napisał mi wiadomość z zapytaniem co tam nowego u mnie. Tak bardzo żałuje, że nie udało nam się spotkać na ostatnim FIS Cupie :( Mam nadzieję, że uda nam się zobaczyć jeszcze w tym sezoni0e... A co do kontynuacji sezonu to mam nadzieję, że za tydzień pojawię się na CoC Ladies w Zakopcu. Nie mam jakoś wielkie ochoty tułać się ponownie przez dwa województwa, jednak chęć zobaczenia Dziewczyn przeważa nad wszystkim <3

I kwestia najważniejsza – dziękuję wszystkim za SETKI życzeń. Byłam wczoraj tak bardzo zaskoczona... Nigdy takiej ilości życzeń nie otrzymałam. Życzenia w każdym języku, na dodatek pisane od serca i w większości przypadku trafiające w moje pragnienia. Jednak znacie mnie dobrze ;-) Nawet wybaczam malutkie opóźnienie Kubusiowi, w końcu w Turcji inaczej liczy się czas ;-) Kocham was bardzo i jeszcze raz dziękuję! <3

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Dałam radę ze wczorajszym examem i żyje nadzieją, że zaliczyłam go. Jeśli tak też będzie będę mogła powiedzieć śmiało, że 1/4 studiów już za mną! Meczą mnie trochę te studia, ale to dlatego, że mam pracę w tygodniu, a jeśli do tego dołoży się 3dniowe zjazdy weekendowe na uni to ciężko się ogarnąć. Ale wierzę, że dam radę!

W sobotę mam zamiar wyruszyć ponownie do Zakopanego, tym razem na moje ulubione zawody, czyli CoC Ladies. Przy okazji zabieram Siostrę, aby w końcu nauczyła się jeździć na nartach ;-) Ktoś z was wybiera się na Ladies?

Wprost uzależniłam się od zakupów w Oodji. Tam wszystkie ciuchy są takie idealne i cudowne <3 Gdybym nie miała pohamowania wydałabym całą wypłatę za jednym razem! ;-)

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Tak dziś wiosennie, czyż nie? Brakuje mi wiosny, słońca, chlorofilu i błękitnego nieba. Boję się mega rozczarowania, gdy spadnie ponownie śnieg. Już tak bardzo wiosennie nastawiłam się.

A wczoraj byliśmy na kuligu w Brennej. Drugi raz w życiu odwiedziłam tę wioskę. Nie darzę tego miejsca jakimś szczególnym sentymentem, choć miło wspominam spędzoną tam wycieczkę licealną. A sam kulig bardzo sympatyczny i w końcu udało się odwiedzić Hanię i Pawła – kupę lat się znamy, a nigdy nie było okazji by zawitać w ich domu.

Dzwoniłam dziś do TZNu do Pana Cz. Bardzo się ucieszył na wieści, że w sobotę pojawiam się na CoC Ladies. Zapytał czy pomogę mu w organizacji, cóż mogłam rzec... Oczywiście, że pomogę w miarę swoich możliwości :-)

Znów jakaś depresja. I to dziś mnie dopadła. Gdy wspomniałam sobie ostatnią imprezę w MO. Bo dawno nie byłam tak szczęśliwa i rozluźniona jak właśnie tam. Brakuje mi tego szczęścia. W piątek mam zamiar mu dopomóc i zmienić kolejną monotonną rzecz w swoim życiu – kolor włosów. Póki co nie pochwalę się na jaki chcę zmienić, jednak możecie być pewni, że po raz kolejny was zaskoczę :-) Heia!

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Sorry, ale wymiękłam....Przed chwilą dowiedziałam się, że miałam dziś zajęcia... To nic, że od 11.02-13.02 ogłoszona była oficjalnie przerwa międzysemestralna... Powodzenia! Pieprzony UŚ...!

Mam po prostu potworny okres. Wczoraj 4 godz. w terenie zabiły mnie. Niecierpię patologii, która żyje przekonaniem, że wszystko im się należy, a pomoc społeczna jest od tego by im pomagać. A mi kto pomoże gdy mi ciężko?! Dziś zaś utknęłam u fryzjera.... Farbowanie, mycie, pasemka, mycie, obcinanie, modelowanie, prostowanie – jedyne 4 godz.! Ale z efektu jestem zadowolona :-) Znów coś innego i nowego, nowa ja! Nowa ja ma także nowy telefon, ha! Dotykalski <3 Samsung Monte S5620 – uwielbiam go, jest idealny!

Jutro Zakopane. Ciekawe kto mnie tym razem wkurzy do czerwoności. Jakoś mam negatywne nastawienie do tego wyjazdu i heia.

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (1)

I znów ten stan. Ostatnio to uczucie zawładnęło mną dokładnie rok temu. Również po powrocie z CoC Ladies. Pewna pustka. Jakby ktoś wyrwał mi kawałek serca i schował go w swojej kieszeni. Ten weekend był niezwykle udany. Pogoda była idealna, humor jeszcze lepszy, a towarzystwo najpiękniejsze na świecie. Spędziłam dwa wspaniałe dni w obecności najcudowniejszych skoczkiń świata i najbardziej rozbawionego teamu skoczków ;-) Pokochałam Włoszki, szczególnie Barbarę – jej otwartość i uśmiech to rzeczy niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju! Na skoczni przebywałam w towarzystwie szalenie przystojnych mężczyzn – Kamila K., Kamila S., Kacpra, Wojtka i Dawida ;-) Uwielbiam ich, uwielbiam spędzać z nimi czas, rozmawiać o głupotach i śmiać się z drobiazgów. Mam naprawdę wspaniałych Przyjaciół. Mustaf z okazji walentynek podarował mi piernikowe serduszko co było mega słitaśne <3 Gdybym mogła wyciągnęłabym swoje serce i podzieliła ja na równe części, po czym każdemu z nich dałabym kawałek ;-) Po wielu latach niechęci do PST powróciło ogromne uczucie do nich i wiem, że Słowenia uciekła gdzieś tam na daleki plan i pragnę całe swoje skoczne życie poświęcić Polakom. Ot takie uczucie mnie ogarnęło <3 Resztę swoich uczuć pozostawię tylko i wyłącznie dla siebie. Czekam na kolejny CoC Ladies bo jeden z niewielu konkursów, na którym odrywam się od świata i czuję, że wokół mnie są tylko i wyłącznie osoby bliskie mi. Brak negatywnej energii.

Ekm, dziś walentynki? Oj, moje były wczoraj. Czyż nie? Miłości moje <3 Ale wam życzę udanych walentynek i wiele miłości, bo ona chyba ważna w życiu.

Pozdrawiam was,
KaszJa










KOMENTARZE (1)

Słucham smętów. Od Makowieckiego do ballad Lady Gagi. Piję sama wino. Zastanawiam się jak mogłam doprowadzić do takiego stanu. W życiu nie byłam tak ogłupiona. Zastanawiałam się czy pojechać na MP do Szczyrku. Milion argumentów za i przeciw. W końcu wygrał argument 'jakbym pojechała, to zrobiłabym to tylko i wyłącznie dla jednej osoby, a nie chcę przecież układać sobie mojego życia pod tę osobę'. Zatem nie jadę. Mam nadzieję, że uda mi się pojawić na CoC w Wiśle i tyle.

Zauważyłam w Reserved prześliczne buty, pasek i torebkę. Na drugi dzień dzwonię do mamy i mówię, że non stop myślę o tym kompleciku, na co mama 'kup sobie, jak będziesz miała męża, już nic sobie nie kupisz, bo będziesz miała ważniejsze sprawy na głowie'. Zdecydowanie przemówiło to do mnie, choć wiadomo, że ja nie chcę ślubu, ani męża.

- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść.? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy.? - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika.

Pozdrawiam was,
KaszJa



KOMENTARZE (0)

Ostatnio zadałam sobie pytanie 'czy może być jeszcze gorzej' i oto w piątek otrzymałam odpowiedź 'może być jeszcze gorzej'. Po prostu NIE POTRAFIĘ sobie tego wszystkiego wytłumaczyć. Nie wiem co się dzieję i wolę kolejnych pytań sobie nie zadawać.

Wczoraj spędziłam dzień z Sabiną – kuzynką, która wyemigrowała mi do Niemiec. Już zapomniałam jaka ona jest, jak potrafimy śmiać się bez opamiętania i cieszyć się z każdej głupoty. Brakuje mi jej, po wczorajszym dniu jeszcze bardziej niż kiedykolwiek.

Dziś za oto odwiedziłam nasze nowe maleństwo – Kamilka. Jest taki malutki, taki słodziutki, taki idealny <3 Jeszcze niedawno taki mały był Mati... Teraz ma już 20 miesięcy. Pobił mnie dziś szczebelkami od łóżeczka... A potem napluł mi do herbaty. No a co.!

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Dziś temat skoków. Po pierwsze bardzo cieszy mnie II miejsce Eleny na MŚ w Oslo <3 Rewelacyjnie i wierzę, że zrobiła to dla Simony... Fajnie było zobaczyć reportaż o skaczących Ladies w wiadomościach TVP1, szkoda tylko, że zapomnieli podać wyników... Ale mogłam na chwilkę zobaczyć te kochane uśmiechnięte mordki Lucie i Evelyn ;-) Uwielbiam je <3

Jutro nieco ważniejsze zawody i mam nadzieję, że moje zajęcia na uczelni skończą się na tyle szybko, że będę mogła zobaczyć choć jedną serię. Wierzę mocno w Adama i tylko w niego. Tak bardzo pragnę by mu się udało wywalczyć medal... Poza tym coraz głośniej mówi się o końcu kariery Adama... To jest jedna ze smutniejszych rzeczy, która nas czeka. Wiadomo, że prędzej czy później musi to nastąpić. Wciąż wierzę, że to nie będzie jeszcze teraz.. Nie potrafię sobie tego wyobrazić. Nie potrafię pojąć, że to co budowaliśmy przez 10 lat tak po prostu zniknie. I niech nikt nie mówi mi, że przecież są inni polscy zawodnicy, którzy będą to kontynuować - pierdolenie. Nic już nie będzie takie samo. Czeka nas smutny koniec i ciężko się z tym pogodzić...

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (1)

Wzruszyłam się ostatnio potwornie. Takie prawdziwe łzy. Ciężko stwierdzić, czy to były łzy szczęścia, żalu, smutku, wspomnienia, zadumy... Chyba wszystkiego po trochu. A to wszystko za sprawą reportażu TVP1 'Msza za miasto Zakopane'. A rzecz działa się w Zakopanem podczas PŚ 2011. Jakże wyjątkowe chwile i jak widać nie tylko dla mnie, dla nas. Szkoda tylko, że reportaż ten został puszczony trochę ukradkiem...

Sprawa brązowego medalu... Miałam takie przeczucia, przeczucia, że się nie uda. Ponadto przez całe zawody prześladowała mnie myśl 'co by było jakby jakiś Niemiec zaliczył glebę'. Odpowiedź zjawiła się szybciej niż się można było spodziewać. Dziwna jestem. Bynajmniej 4 miejsce bez wątpienia jest bardzo dobrym miejscem dla naszych Chłopaków i przesyłam im wielkie gratulacje :-)

Jestem w stanie wysłać Ci pocztą klej. Nie pytaj dlaczego, nie pytaj po co.

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (1)



























"...w życiu piękne są tylko chwile, ale dla tych chwil warto żyć..."


2018

październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


BIOGRAFIA
>>>



Szablon by anninko i OLNY for KašJa! Tylko coś dotknij a Ci paluszki pourywam!
Chcesz taki to se zamów tu. Amen.