Wczoraj odwiedziłam Wisłę. Przyczyna dość przykra, ale to pozostawię dla siebie. Piękna pogoda, aż niepasująca do sytuacji. Oczywiście jak zawsze musiał być skoczny akcent – spotkałam Olka :) Nie potrafię pojąć kiedy on tak szybko urósł :o Pod wieczór wybraliśmy się na kawkę do Pana Trenera i wprost zakochałam się w jego dwóch nowych Malamutach <3 Olbrzymie psy, ale jakże sympatyczne! To by było na tyle jeśli chodzi o moje prywatne smęty.

Poza tym życzę wam zdrowych, pogodnych, błogosławionych i SZCZĘŚLIWYCH Świąt! Trzymajcie się ciepło i odpoczywajcie!

A propos dzisiejszej rocznicy, polecam trochę poezji:

'Stało się drugiego kwietnia'


W ciepły wiosenny wieczór – pokorny, skromny, sam,
Strudzony Pielgrzym Świata u Niebios stanął bram.
A tam Mu już Piotr Święty ciężkie wrota odmyka,
A tam Go uśmiechnięty Pan Bóg na progu wita.
A z ziemi bicie dzwonów głosi mu pożegnanie,
Że aż u bram niebieskich słychać ich wołanie.

Uśmiecha się Piotr – Słyszysz Panie jak Mu grają?
Nie chcą Go przecie oddać, bardzo Go kochają.
Dałeś Go im na chwilę, na kawałek drogi,
A dla nich już bez Niego świat zimny i wrogi.

Wyciągnął Pan Bóg rękę – Chodź, spocznij po drodze,
Boś się tam napracował i nacierpiał srodze.
Wiele po Twej wędrówce dobra pozostało
Dałeś ludziom miłości i ciepła niemało.
Wyprostuj znów ramiona, piersiom daj wytchnienie,
Niechaj Cię już opuści słabość i cierpienie.

Pielgrzym się wyprostował, popatrzył zdumiony,
Poczuł się znowu silny, jakby odmłodzony.
Skoro mnie Panie Boże wezwałeś do siebie,
to masz tu pewnie dla mnie pracę pilną w Niebie.
Wszak nie na odpoczynek, nie ma próżnowanie
Wezwałeś mnie do siebie Sprawiedliwy Panie.
Nie umiem odpoczywać. Nie umiem próżnować.
Mogę znowu dla Ciebie jak dawniej pracować.
Tylko, jeśli pozwolisz, nim zacznę od nowa
Chciałbym ja choć na chwilę zajrzeć do Krakowa.

Pozwól mi Wadowice odwiedzić w milczeniu,
Daj raz na moje Tatry popatrzeć w skupieniu,
Bo dawno tam nie byłem, zajrzeć mi tam trzeba,
Bo tam mój dom pozostał, piękniejszy od Nieba.


I uśmiechnął się Pan Bóg – Idź odwiedź swe strony,
A potem mam dla Ciebie pracę nieskończoną.
Duch Twój we świat wyruszy by głosić po drogach,
Że wszyscy tam należą do jednego Boga.
Aby nie zapomnieli możni tego świata
Tego, czego uczyniłeś przez te długie lata.
Będziesz Patronem Prawdy.

[Wiersz otrzymany z USA – Autor nieznany]

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (3)

Święta, Święta i po Świętach. Mimo iż czas spędzony na błogim lenistwie – potwornie szybko minął. Jutro czas powrotu do roboty. Btw, muszę się pochwalić, iż przedłużono mi staż o kolejne pól roku, a to cieszy.

W sobotę pragnę wyciągnąć ekipę do Krakowa. Mam nadzieję, że nikt się nie wyłamie z tegoż cudownego pomysłu, a w szczególności Kamil – maruda nad marudami ;] Mam ochotę spędzić kilka dzikich chwil, aby znów naładować akumulator na kolejne miesiące!

Co do wielkiego zamieszania wokół LGP – mi wszystko jedno, kocham oba miasta. Myślę, że nic nie podważy decyzji FIS, w szczególności opinia polskich kibiców... Poza tym nastąpił czas by dać szansę Wiśle! Pokażmy światu inne polskie skocznie, a nie tylko Krokiew :)

Pozdrawiam was,
KaszJa

facebook wie za kim tęsknię...



KOMENTARZE (5)

Ostatni czasy moje samopoczucie uległo gruntownym zmianom, otóż czuję się fatalnie. Nie wiem czego to wina bynajmniej pragnę by to zakończyło się. Myślałam już nawet, że umieram i zastanawiałam się nad tym z kim powinnam się pożegnać... Cóż, myśleć o śmierci też trzeba.

Jutro upragniony Kraków. Jestem potwornie zła, gdyż Kamil i Łukasz są już na miejscu i zazdrość mnie zjada, że nie ma mnie z nimi. Za to jutro na krakowskim rynku pillow fight, zatem bójcie się Boga ;] Kamil zabrał ze sobą całą pierzynę, więc będzie jazda ;P Najmocniej żałuję tego, iż Ola nie będzie z nami... Bo jedyne miejsce spotkań to Zakopane, zawsze i na zawsze.!

Facebook mnie denerwuje... Założyłam extra grupę, a teraz wejść na nią nie potrafię... What is up.?!

Pozdrawiam was,
KaszJa

Demotywator, który mnie wzrusza...


KOMENTARZE (3)

Kraków uważam za udany. Pomimo tej wielkie tragedii, która non stop zaprzątała nam myśli. I nie będę tego w szczególny sposób komentowała. Jednak pragnę zauważyć, że doceniamy to co mamy dopiero w momencie, gdy to tracimy. Ale to typowe. Bynajmniej narodowi polskiemu przyda się mocne katharsis. Podzielam również zdanie, że zawsze coś dzieje się po coś. We wszystkim jest cel.
Wracając do naszej wyprawy do Krakowa. Wszyscy spotkaliśmy się na peronie i poszliśmy na kawkę do McDonalda :) Później postanowiliśmy pójść na Wawel wysłuchać dzwonu Zygmunta i uczcić minutą ciszy ofiary tragedii pod Smoleńskiem. Spod Wawelu wybraliśmy się na obiad. Drogę tę przemierzyłam sam na sam z Kamilem. Brakowało mi takiej rozmowy w cztery oczy. Bo ostatnio wiele się działo, mieliśmy momenty kiedy nie rozmawialiśmy ze sobą. Dlatego w pewien sposób chciałam nadrobić stracony czas. Po obiedzie wybraliśmy się na Kopiec Kościuszki, a spod kopca podjechaliśmy tramwajem do mieszkania Dawida. Czas potwornie szybko minął, nie mam pojęcia gdzie podziało się te 7 godzin... I oby więcej takich wyjazdów :) Dziękuję :*

Następnym razem napiszę coś więcej. Póki co nie mam na to ochoty.

Pozdrawiam,
KaszJa




KOMENTARZE (0)

Zacznę od tego, iż ostatni czasy wzruszyły mnie dwie sprawy. Otóż to oraz to Wciąż nie mogę pojąć świata, dlaczego tak mało mówi się właśnie o takich osobach jak Terry. Warto siąść na Internecie i poszukać informacji o takich Bohaterach niż czytać Pudelka. No, ale to moje zdanie. Chyba praca tak mnie rozczula względem cudzego nieszczęścia.

Poza tym, kieruję w waszą stronę pytanie: czy ktoś zna taką osobę jak Guy Babylon? Ciężko mi znaleźć jakiekolwiek informacje na temat tej osoby, a ostatnio zaintrygowała mnie.

Ogłaszam także wszem i wobec, iż biorę się za swoje zdrowie. Dziś wybieram się do dentysty-sadysty, a w maju do neurologa. Więc chyba jednak nie umrę ;] Może pewne osoby to ucieszy.

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (4)

Czuję się dziś potwornie... Nie wiem czy to wczorajszy dentysta doprowadził mnie do takiegoż stanu, czy może jakaś choroba mnie dopadła. Albo po prostu znów umieram.

Zaczynam z Anją pomału planować nasz przyjazd do SLO. Anja zaproponowała kilkudniowy wypad nad morze. Szczerze mówiąc nie przepadam za morzem i plażą, jednak z tęsknoty za takimi klimatami z miłą chęcią się wybiorę. Jednak to wiąże się z zakupem stroju kąpielowego :/ Nie lubię.! Muszę też zastanowić się nad prezentami dla kilku osób.

Przez ostatnie 2 dni męczyłam się z tekstami Kacpra... Poprosił mnie, żebym przetłumaczyła mu kilka polskich zdań na czeski... Siedziałam i waliłam głową w biurko... jednak czeski to nie moje powołanie. Trzeba się zastanowić nad tym czy mgr chcę robić właśnie z tego kierunku.

Tomek Sikora wybiera się do Wrocławia na koncert Dire Straits czego mu cholernie zazdroszczę... Dałabym się pociąć za te bilety.!

Poza tym ogłaszam wszem i wobec, iż zakupiłam sobie bluzkę z podobizną Brendona z BH 90210 <3 Ha.! Możecie zazdrościć :P

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (1)

Notka na szybko, że tak powiem.

Na weekend wyjeżdżam do Wisły. Na wieś. Pomóc przy gospodarstwie. Heia! Dawid stwierdził, że to źle się skończy dla skoczni i że stringi sobie spalę. Mega.

Dentysta wyrwał mi wszystkie nerwy z zęba olbrzymią igłą. Nie bolało, jednak uczucie ohydne! Nie polecam!

Tata wzruszył mnie informacją, że na rybnickich Juwenaliach będzie grał Dżem. Po prostu BOSKO.! Coś na co czekałam lata! W końcu jakoś dobrze zapowiadające się Juwe.

Polecam Wam TO.

A na koniec pozdrawiam koleżankę z Tyrolu ;]

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (2)



























"...w życiu piękne są tylko chwile, ale dla tych chwil warto żyć..."


2018

sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


BIOGRAFIA
>>>



Szablon by anninko i OLNY for KašJa! Tylko coś dotknij a Ci paluszki pourywam!
Chcesz taki to se zamów tu. Amen.