Nigdy wcześniej mój organizm nie potrzebował tak wielkiej ilości kofeiny. Nigdy wcześniej nie szukałam z paniką w półce tabletek z jakąkolwiek zawartością kofeiny. Nie wyrabiam, a mój organizm nie wytrzymuje tego tempa. W piątek pierwszy egzamin, a ja nie mam pojęcia kiedy znajdę czas by przyswoić wiedzę... Nie wiem co się dzieje, ale chcę już koniec tego cyrku. Chcę być po sesji i mieć wszystkie wpisy w indeksie. Nigdy wcześniej nie czekałam tak bardzo na okres wakacyjny... Nigdy wcześniej tak bardzo tego nie potrzebowałam.

W tym całym szaleństwie zakupiłam torbę na LGP i wiele fajnych drobiazgów użytecznych do wyjazdu ;-) Czasami wydaje mi się, że cieszę się na tegoroczne LGP tak jakby było to pierwsze w moim życiu :o

Gienek wygrał – cieszę się. Na niego stawiałam. American Dream. Pozytywnie :-)

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Chyba się ogarnęłam. Napisałam prawie cały I rozdział pracy magisterskiej i nauczyłam się na piątkowy egzamin (co nie oznacza, że go zdam, gdyż materiał jest beznadziejny :/). Zdaję sobie sprawę, że jeśli przeżyję piątkowy egzamin to będzie już z górki. Z pozostałymi nie będzie tak źle.

Do koncertu pozostał niecały tydzień. Zakupiłam dziś siostrze płytę Bryana Adamsa i za zadanie ma zapoznanie się z jego piosenkami. Resocjalizacja pokolenia Lady Gagi ;-)

Wczoraj w nocy chyba oszalałam. Przebudziłam się i ot tak wysłałam sms'a do 'starego' znajomego ze świata skoków. Nie widzieliśmy się odkąd zakończył karierę. Nawet nie utrzymywaliśmy kontaktu. Oczywiście nie odpisał mi, nawet nie wiem czy mam aktualny numer. Durna jestem i na durne pomysły wpadam ;-) Ale kto nie ryzykuje ten nie żyje.!


Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Jako, że piątki mam w ostatnim czasie wolne od pracy, postanowiłam wstać wcześnie i wziąć się za powtórkę materiału do dzisiejszego egzaminu. Szło mi w miarę dobrze – potrafiłam odrzucić wszystkie myśli i maksymalnie skupić się na notatkach. Do czasu... Zaniepokoił mnie nieznajomy numer, który wyświetlił się na mojej komórce. Odebrałam. Od słowa do słowa i zostałam poinformowana, iż wygrała dwie wejściówki na koncert Bryana Adamsa :-) Nie ukrywam, że już wcześniej kupiłam dwa bilety, jednak niezmiernie cieszę się, że mogę je podarować swoim Rodzicom, którzy bardzo chcieli pójść na ten koncert. To muzyka, którą kochają. W ten sposób, choć w małej części mogę im podziękować za wszystko co dla mnie zrobili i robią. Tyle emocji... Popłakałam się z tego wszystkiego. Wiem, że to zapowiedź jakiś ogromniastych emocji. Nie potrafię doczekać się poniedziałku. Już dawno nie byłam wypełniona tak wielkimi pokładami szczęścia! A dzisiejszy egzamin? Nie mam pomysłu na to jak można go zdać ;-) Ale to nie ma większego znaczenia na dzień dzisiejszy.

Pozdrawiam was,
KaszJa




KOMENTARZE (2)

Coś niesamowitego. Ciężko opisać to słowami. Ten koncert był czymś magicznym, taką ogromniastą dawką energii! Szaleństwo na scenie cudownie komponowało się ze skromnością Bryana. A gitarzysta Keith Scott jest najwspanialszym muzykiem jakiego kiedykolwiek widziałam. Wraz z Bryanem odstawiali istne cuda na gitarach. Na dobrą sprawę nawet nie wiem co więcej można napisać... Ciężko dobrać słowa. Mogę jedynie śmiało powiedzieć, że to były najpiękniejsze 2 godziny mojego życia ;-) Mam nadzieję, że Bryana wróci do Polski... szybko!

Pozdrawiam was,
KaszJa






KOMENTARZE (1)

Dostałam wczoraj dwa porządne kopniaki w tyłek. A trzeci od D. na opamiętanie się. Dziwne uczucie kiedy to Przyjaciel płci przeciwnej stara się odnaleźć rozwiązanie twojej dziwnej sytuacji... Mam nadzieję, że wezmę sobie do serca Jego słowa i będę potrafiła z nich skorzystać. Życzyłabym sobie tego.

Postanowiłam, że nie wybiorę się w najbliższa sobotę do Wisły. Mam w sobotę i niedzielę egzaminy, więc wypadałoby się właśnie na nich skupić. Poza tym mam zamiar pojawić się w sobotę na Nocy Świętojańskiej w Rybniku. Pobyć z ludźmi z pracy, odpocząć.

Odpisał mi na sms'a. Po 2 tygodniach. Dziwne uczucie zobaczyć słowa, które on napisał. Tyle lat minęło. Chciałabym go spotkać, zobaczyć.

Zakupiłam nowe butki. Baleriny z Pumy. Są idealne, musiałam je mieć ;-)

Wspomnienie ostatniego poniedziałku wciąż we mnie żyje. Najwięcej emocji budzi we mnie dźwięk piosenki 'cloud number 9'. Chcę znów na Jego koncert... Bardzo.

Pozdrawiam was,
KaszJa




KOMENTARZE (1)

Mam wakacje co jest sprawą cudowną. Jeszcze tylko uzupełnić wpisy w indeksie (na pozór prosta sprawa, ale nie na mojej uczelni) i można śmiało cieszyć się wolnymi weekendami. Pierwszy egzamin zaliczony na 4, z dwóch pozostałych nie mam jeszcze wyników. Z logiką poradziłam sobie i raczej jestem pewna, że egzamin jest zdany, gorzej sprawa rysuje się z technikami i analizami – chyba nie mam na tyle szczęścia by w 19 (na 22) pytaniach strzelić poprawnie i zdać na 3. Z bólem serca szykuję się na wrzesień (jak i 95% mojego kierunku). Bynajmniej jest pozytywnie. Zastanawiam się jedynie co ja będę robić z taką ilością wolnego czasu :o Nie jestem do tego przyzwyczajona... Nie wyobrażam sobie siebie wyspanej i wypoczętej... Muszę znaleźć sobie jakieś konkretne zajęcie, bo inaczej do głowy dostanę.

Sobotni koncert Farny i Piaska oceniam jako przeciętny. To chyba dlatego, że po koncercie Bryana poprzeczka naprawdę jest wysoko postawiona i ciężko komukolwiek będzie to przebić. Na dzień dzisiejszy po prostu nie zadowala mnie byle co, ha! Ogólnie mówiąc zachowanie Ewy było naprawdę pożałowania godne... Rozumiem, że ona ma dopiero 17 lat, jednak to nie usprawiedliwia ją z gwiazdorzenia... Trochę pokory się w życiu przydaje. Ale to nie moja sprawa, ja tylko wyrażam swoją opinię, z która nie każdy musi się zgadzać. Ot.

Pozdrawiam was,
KaszJa




KOMENTARZE (0)

Wygrałam z sesją 2 : 1. Jestem zadowolona, gdyż obawiałam się dużo większej porażki. Zostaje mi na szczęście jeden przedmiot na wrzesień i nie mam pomysłu jak zaliczyć go... Ciężka sprawa, ale wakacje nie są od tego by zawracać sobie tym głowę!

Załatwiłam wczasy w Austrii. Zaliczka wpłacona. Teraz pozostaje odliczanie dni do 2. sierpnia. Plan wyjazdu jest następujący: Worgl > Innsbruck > Krimml > Rattenberg > St. Johann > Salzburg. Rewelacja jak dla mnie :-) Potrzeba mi Alp, spokoju, natury i świeżego powietrza, o!

Na najbliższe dni mam bardzo mało planów. Na pewno 2. lipca wybiorę się na koncert Feela ;-) Mam też nadzieję, że tydzień później wraz z grupą ze studiów pojawię się w Szczyrku. Potrzeba mi jakiś nowych wrażeń, potrzeba mi tego niczym powietrza!!!

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (1)

Po piosence 'Bad romance' zastanawiałam się czy Lady Gaga jest w stanie stworzyć coś lepszego. Stworzyła 'Born this way'. Doszłam do wniosku, że to apogeum jej twórczości – myliłam się. 'The edge of glory' jest czymś niesamowitym i zastanawiam się czym pobije ten hit ;-) Mimo wszystko Lady Gaga to malutki rozdział mojego życia. Jak na razie króluje w nim Bryan. Aż dziwię się sama sobie – nigdy nie miałam takiego świra, takiej fazy, takiej mani na cokolwiek. Nigdy nic nie zabierało mi tyle mojego czasu, nawet skoki. Nie pomaga mi w tym siostra – też uzależniła się od Jego piosenek i nawet w kościele zapomina się i nuci pod nosem 'Cloud number nine'. Nie wiem nawet jak to wszystko określić. Bryan po prostu stał się częścią mojego szarego życia. Jego piosenki w 90% odnoszą się do przeszłości, zazwyczaj tej szczęśliwej, którą warto wspominać. Podczas koncertu pochwalił się znajomością jednego polskiego słowa, słowa 'pamiętam'. Dopiero teraz rozumiem czym podyktowany był wybór akurat tego czasownika. Mnie obecnie nie pozostało nić innego jak cieszyć się tym co już za mną. Choć przecież to teraźniejszość jest najważniejsza. Jednak jak dla mnie na dzień dzisiejszy chwila obecna nie jest najpiękniejszą z chwil. Dużo się dzieje, dużo złych rzeczy, który nie potrafię sobie wyjaśnić. Mniejsza o to. Póki co kieruję się słowami 'po prostu żyj, a wszystko się poukłada w swoim czasie'. Aż ciężko uwierzyć, że słowa te napisał mi w ciężkich chwilach Mężczyzna, co więcej skoczek. Zaskoczyły mnie. Ale muszę się do nich odpowiednio ustosunkować. Chyba tylko to mi pozostało? To i Bryan ;-) Tonight let's leave the world behind and spend sometime up on cloud number nine.

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (1)


KOMENTARZE (0)



























"...w życiu piękne są tylko chwile, ale dla tych chwil warto żyć..."


2018

sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


BIOGRAFIA
>>>



Szablon by anninko i OLNY for KašJa! Tylko coś dotknij a Ci paluszki pourywam!
Chcesz taki to se zamów tu. Amen.