Na szczęście mój komputer ponownie żyje, jednak wszyściuteńko z dysku C znikło co oznacza, że muszę wszystko na nowo programować. A wiadomo, że niecierpię tego.
Paryż oczywiście jak najbardziej udany. Podróż i samo zwiedzanie do 1 w nocy trochę męczące, ale da się przeżyć :) Oczywiście najbardziej zaimponowała mi Wieża oraz Luwr (nawet nie wyobrażacie sobie jaki on olbrzymi ;o). Udało nam się także zobaczyć Moulin Rouge i powiem wam szczerze, że myślałam, że większe wrażenie to zrobi na mnie... W sumie to nic szczególnego, ale dzielnica, w której owy kabaret się znajduje głośna i pełna zabawy ;) Cóż jeszcze? Płynęliśmy sobie statkiem po Sekwanie, chodziliśmy wąskimi uliczkami, które przypominały mi Włochy oraz zwiedziliśmy katedrę Notre Dame. Ogólnie milion wrażeń, ale nie będą wszystkiego opisywać, wystarczy, że napąknełam najważniejsze sprawy.
W przyszłym tygodniu Słoweńcy zawitają w Polsce <3 Część będzie trenować w Szczyrku, a część w Wiśle. Oczywiście mam dylemat, gdzie jechać... Luka Brnot namawia mnie na Szczyrk, zaś Luka Romśak i Rok Zima proszą, żebym wpadła do Wisły. I myślę, że Wisłę wybiorę - po pierwsze łatwiejszy dojazd, po drugie z Rokiem milion lat się nie widziałam, a po trzecie Brnot mnie wkurza, bo zawsze bije mnie po ramieniu i nie potrafi rozmawiać po angielsku... Pożyjemy, zobaczymy :)

pozdrawiam was,
KaszJa


[Luwr]


KOMENTARZE (0)

Wczoraj w końcu znalazłam czas, aby pojechać po dyplom, ale oczywiście okazało się, że wpisali mi jaką durną, z kosmosu chyba, datę urodzenia. Tym samym dyplomu nadal nie posiadam. Niecierpię mojej uczelni... Nie wiem czy w Polsce jest druga taka wredna i bezsensowna...
W końcu doszłam do konsensusu ze SLO. Luka Romsak okazał się jedyna osobą, z którą można dogadać się bez jakichkolwiek szumów komunikacyjnych. Jak nic nie ulegnie zmianie w czw zobaczymy się w Szczyrku :) Oczywiście wybieram się z Agą oraz moją sis (która bardzo lubi Lukę :D). Generalnie miał tam tez być Luka Brnot, jak wspominałam już, jednak okazało się, że miał mały crash i kazał mi przekazać, że mu bardzo smutno, ale nie zobaczymy się. Zyska na tym moje ramię, które zawsze jest przez niego bite ;P
Kontynuując temat skoków, Luka R. poinformował mnie, iż w tym roku nie będzie FIS Youth Cup w Zakopanem :o Podobno ma być tylko w Hiza. Jakim cudem? Przecież to był najlepszy punkt LGP :/ Co za wredna decyzja... Ja nie mogę :/
Jutro i sob do roboty, przyszły tydz zapowiada się dość aktywnie, czyli do LGP z górki. Cant wait :)

pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (4)

Odebrałam dyplom. W końcu. Jak patrzę na niego czuję się stara i nie potrafię zapomnieć faktu, iż pracy potrzebuję :/
Kamil wrócił ze swojego wielkiego turnee. Na FISie najgorzej mu nie poszło – jestem dumna :) Poza tym bardzo istotny fakt – wyraził zgodę na mój ślub. Dzięki wielkie ;]
Chciałam Wam jeszcze powiedzieć, że FEEL ma bardzo fajny nowy krążek. Zakochałam się w nowych piosenkach, szczególnie w jednej – 'Pomiędzy Bogiem prawdą jest'. Jeśli nie lubicie FEELa, polecam przeczytanie kilku tekstów – dla mnie bomba. Paru pustym, znanym mi osobom z miłą chęcią posłałabym kilka cytatów, może dałoby im to do myślenia.
Co do skoków. LGP w Hiza oczywiście nie widziałam, bo nie mam Eurosportu, poza tym w pracy byłam. Ale jestem zadowolona, szczególnie z Pikla. Robi też świetnie! Na FIS Youth Cup Kubuś Wolny ładnie poskakał, nie spodziewałam się, szczerze mówiąc. Nie spodziewałam się też, że na gratulacje odpisze mi, że małpicą jestem. Co jak co, ale już dawno takiego komplementu nie słyszałam ;P
Jutro do okulisty (mam od 2 miesięcy chore oczy :/), czw do Szczyrku, pt do roboty, potem weekend, w który zawsze coś do zrobienia się znajdzie. A po weekendzie z górki do LGP. Yhym najs :)

pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (3)

Powiem szczerze. Osoby, które mnie znają, znają i moją szczerość.
Zbliża się LGP. Wielkie podniecenie w 'świecie' skoków. Czytam blogi i tym samym zapoznaje się z wieloma opiniami, a przede wszystkim krytykami. Otóż pragnę wyrazić moje zdanie. A brzmi ono następująco:
Po pierwsze nie rozumiem osób tak bardzo narzekających na fanki. Owszem stoją sobie pod COSem, popiskują czasami, idą na skocznie z szalikiem, flagą. Ale co w tym złego? Są młode, hormony buzują, chłopcy im się podobają. A niech sobie żyją tym światem. Każdy ma swój świat – one wybrały ten.
Po drugie osoby krytykujące wyżej wspomniane fanki chyba zapomniały, że jeszcze niedawno stały pod COSem i były identyczne. Może uważacie, że nikt tego nie pamięta, ale ja już tyle lat jeżdżę na skoki i nie jedno widziałam na własne oczy, a większość osób znam osobiście. Lepiej się zastanowić zanim się kogoś oczerni.
A po trzecie (wg mnie najśmieszniejsze) osoby, które twierdzą, że są 'kimś' a tym samym mówią, że fanki są 'nikim' wytłumaczcie mi kim wy tak naprawdę jesteście? Macie akrę, ok. Ale czy to coś znaczy? Czy to znaczy, że jesteście w tym durnym świecie lepiej ustawione? Dla mnie to żaden wyznacznik osobowości. Poza tym, obecność w MO i fakt, że któryśtam skoczek był tam także nie oznacza, że zna się go...
Ja nie mam zamiaru ani siedzieć przed głupim COSem, ani tłuc się w brudnym i zatłoczonym MO, ale pójdę sobie na skocznię z moją mega flagą. Coś w tym złego? Komuś nie pasuje? Szczerze? Mam to gdzieś ;]

Mam nadzieję, że nikt nie obrazi się za moją szczerość.

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (10)

A propos ostatniego njusa – chcę jeszcze rzec, iż nie stoję po ŻADNEJ stronie. Poza tym mam już dość tych kłótni ciągnących się od wielu lat. Jesteście dorośli, a zachowujecie się jak szczenięta. Nie mam zamiaru się mieszać w te wasze 'wojny', cieszę się niezmiernie, że stoję poza tym. I nawet jakbyście się zbijały, nie stanę po żadnej stronie i nie pomogę, ani nie zaszkodzę nikomu.

Wracając już do mojego, własnego, prywatnego, wspaniałego życia, muszę powiedzieć, że padam na pysk. Ostatni tydzień był zbyt zabiegany. A wczorajszy Szczyrk i dzisiejsza robota dobiły mnie. Właśnie, fajnie by było jakbym coś o Szczyrk skrobnęła ;] Najmniej przyjemna w tym wszystkim była pogoda, gdyż prawie non stop lało. Niemalże cały dzień spędziłyśmy na skoczni ze SLO. Oczywiście nie mogłyśmy sobie odpuścić wyjechania na górę Skalite. Jeszcze niedawno panicznie bałam się wyciągów, ale teraz wprost je ubóstwiam <3 Jak zawsze uśmiałyśmy się co niemiara, ale chyba nie tylko my :P Ogólnie nie przyznawałam się wielu osobom, że rozumiem słoweński, dlatego też dowiedziałam się ciekawych rzeczy ;P A Luka oczywiście jest przesłodki <3 Świetnie pozował do zdjęć i przy okazji nauczył się, że puste butelki wyrzuca się do śmietników :P Poza tym muszę wspomnieć po raz milionowy w swoim życiu, że mimo iż w Szczyrku cholerna nuda, kocham to miasto i kocham lody o smaku gumy Donald. To tyle z ogółów, w szczegóły się nie wdaję, bo nie mam zamiaru się nimi dzielić ;]

pozdrawiam was,
KaszJa


[z Luką]


KOMENTARZE (1)

Obecnie zajmuję się książką przedstawioną na fotografii poniżej, dlatego też nie mam czasu na inne głupoty. Zresztą polecam ją wszystkim

btw, Krzysiek gratulacje :)

pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Jutro Zakopane. Wypadałoby się spakować. W nocy śniło mi się, że zapomniałam zabrać prezenty, więc non stop myślę o nich. Obym o nich nie zapomniała. A dla kogo te prezenty to mniejsza z tym, na pewno nie są to pluszaki dla skoczków ;P
Jakie plany na Zakopane? Generalnie w czw od razu muszę zobaczyć się z Anją, chcemy też wybrać się na zaporę, która jest blisko COSu. Kamil zaanonsował się, że pójdzie z nami. W sob dojeżdżają moi Rodzice i Sister, więc pewno trochę czasu spędzę z nimi. Szczególnie z Sis, która chce bardzo, bardzo Kogoś spotkać i muszę ją zapoznać z Anją. Imprezować będziemy w Prestige jak zawsze, choć kto wie czy nie zawitamy w MO, gdyż pewna Osoba chce się z nami tam wybrać :-) Szczerze, to bardzo nie lubię tego miejsca, ale podobno jest rozbudowane, więc może nie będę się tak męczyć jak ostatnio.
W przeciwieństwie do wielu osób bardzo cieszę się na Zakopane. Choć pewno znajdą się jakieś osoby, które będą mnie drażnić, ale ciężko im będzie popsuć mi humor ;] Zapewniam, że nie jest to łatwe, gdy blisko mnie są moi Przyjaciele. Szczęście jest o wiele silniejsze od smutku :)))
Do zobaczenia everyone!

Zdjęcia z Szczyrku dodałam na stronę >>>

pozdrawiam Was,
KaszJa

PS: remontów na twarzy też nie robię ;P


KOMENTARZE (1)

Na samym początku pragnę was poinformować, iż notka będzie mega ocenzurowana, gdyż doszłyśmy z Agą do takiego świetnego wniosku, że jeśli zostanie tu wszystko opisane blog ten stanie się kolejnym ekstrawaganckim blogiem, a ja sama i Aga zostaniemy znienawidzone przez miliony ludzi.

Już na samym wstępie wybrałyśmy się z Łukaszem, Dawidem, Kamilem, Beti i Damianem na tamę – świętowaliśmy oczywiście nasz przyjazd. Później zmieniliśmy 'lokal' na polankę, a na koniec wybraliśmy się na Krupówki, gdzie spotkaliśmy m.in. Anję i Szpelę. Wieczorem pod namową Dawida wybraliśmy się do MO, gdzie strasznie nam się spodobało. Spotkaliśmy się z Sylwią, Eweliną, Oleczką i milionem innych ludzi. W rezultacie do domu wracałyśmy z Kacprem i Wojtkiem, gdyż.... gdyż tak być musiało :) Piątek równie zakręcony. Mimo olbrzymiego upału wybraliśmy się (ja, Aga, Łukasz i Kamil) na Gubałówkę. O mało nie zdechłam ;P Później poopalałyśmy się na kwalifikacjach, a wieczorem ponownie MO. Tym razem wybrał się z nami Kamil (a tutaj poproszę o wielkie ździwko) :P Dołączyły się do nas Madzia, Ania i Justyna, a później Kacper, Jędrzej i Anka. Na miejscu spotkaliśmy Anję i Spelę, ale nie udało nam się razem poimprezować, gdyż musiały wcześnie wracać do pensjonatu. Poprosiły nas żebyśmy podeszli do nich. Jednak Kamil stwierdził, że muszę iść spać i nie pozwolił mi iść, najs :/ Zaniósł mnie do domu, choć nie do końca, bo po 200m wysiadł psychicznie ze mną na plecach ;P A później z Łukaszem podjechali do Anji z przesyłką ode mnie :) W sobotę dojechali do nas moi Rodzice i Sis. Dzień generalnie trochu nudny, ale popołudniu wpadła do nas Anja z Kamilem na kawkę :) Pogoda była do dupy, więc na żywo zobaczyliśmy tylko serię próbną, a zawody obejrzeliśmy w TV ;P Wieczór także niezbyt udany. Po raz kolejny przekonałam się, że sobota w MO to zabójstwo. Impreza dopiero rozkręciła się gdy spotkaliśmy się z Sylwią, Anką, Eweliną, Ljuką, a później z Justyną, Anią, Marcinem, Kacprem i Wojtkiem :) Mimo wszystko nic nie pobije sobotniej zabawy <3 Niedziela chyba była najgorszym dniem z moim życiu, nie dość, że pogoda nie polepszyła się i całe zawody zobaczyłam pod parasolką, to Piklowi puścili podczas skoku piosenkę 'leć w dół' no i poleciał w dół.... Generalnie nie udało mi się z nim w ogóle pogadać co też mnie dobija. I jeszcze milion złych rzeczy wydarzyło się w owy dzień, ale czy to istotne co? Po prostu bad day.

To tyle ode mnie. Pewno jakieś osoby dodadzą wiele interesujących historii, generalnie to czekam na nie z niecierpliwością :D haha

pozdrawiam Was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Śmieszą mnie niektórzy ludzie. A raczej ich śmieszne wnioski i pytanie egzystencjalne. Dlatego też ogłaszam oficjalnie, iż Kamil nie jest moich KOCHANKIEM, a Łukasz NARZECZONYM. Facebook nie zawsze jest zgodny z prawdą, a fakt, iż często widzę się z Kamilem nie świadczy o tym, że to mój facet na boku. Znam Kamila dłużej niż Łukasza – fakt. Nawet dłużej niż nie jedna z was. Ale we are friends forever <3

Pod namową mojej Kochanej Maminki wybieram się na studia ;/ Będę robić mgr z czeskiego na UJ... Cholernie mi się nie chce, ale cóż lepiej to skończyć za jednym zamachem. Mam teraz mnóstwo załatwiania z tym wszystkim, ale może jakoś się ogarnę.

Kto się wybiera na PK do Wisły? Osobiście chyba pojawię się na obu konkursach, bynajmniej na 100% będę na niedzielnym. Wszystko jest uzależnione od wielu czynników zewnętrznych i składu SLO ;]

Pozdrawiam Was,
KaszJa


KOMENTARZE (6)

Oj Kochani muszę wam powiedzieć, że ja się tymi plotkami nic a nic nie przejmuję :) Wręcz mam z tego niezłą polewkę, zresztą nie tylko ja. Cała nasza trójka (lub też trójkącik – jak wolicie) śmieje się z tego. Macie jeszcze jakieś ciekawe informacje dotyczące mojej osoby?:D Poza tym pragnę ogłosić wszem i wobec, iż nasz związek jest wystarczająco 'tłoczny' i nie przyjmujemy już nikogo w nasze ramiona.
Kontynuując temat pŁotek – mam takie mega pytanie: czy ktoś może kojarzy Agnieszkę, lat 15 (chyba), ze Szczyrku? Niby fanka skoków. Też puszcza niezłe plotki i co gorsza nikt nie może sobie z nią dać rady. Bardzo będę wdzięczna o jakiekolwiek informacje na temat owej osoby. A jeśli Agnieszko sama czytasz tego bloga wiedz, że mnie zna więcej osób i to mi ludzie uwierzą a nie Tobie, kochana ;]

Poza tym, nadal nie zarejestrowałam się na UJ. Muszę już dziś to zrobić... Cholernie mi się nie chce. Nie dość tego wypadałoby zrobić 'porządek' na mojej głowie. Wkurza mnie mój kolor, a raczej jego czerwony połysk... Ale znając moje szczęście prędko się go nie pozbędę :[

pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (5)



























"...w życiu piękne są tylko chwile, ale dla tych chwil warto żyć..."


2018

sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


BIOGRAFIA
>>>



Szablon by anninko i OLNY for KašJa! Tylko coś dotknij a Ci paluszki pourywam!
Chcesz taki to se zamów tu. Amen.