KaszJa się ogarnęła, o! Wielkie brawa, plis! Ot dziś wysłałam wszystkie dokumenty na UJ i czekam tylko i wyłącznie na rozmowę kwalifikacyjną, która wypadnie mi przed CoC w Wiśle. Nie lubię takich rozmów, ale niestety jest to nieuniknione. Poza tym znów zafarbowałam włosy (czerwony połysk prawie zniknął) i są mega ciemne, ale chyba je kocham. <3 Zresztą wszyscy mi mówią, że strasznie mi w nich pasuje, więc na razie nie mam zamiaru zmieniać ich.

Nie wiem czy wam mówiłam, ale kocham Špelę <3 Ostatnio nie potrafię żyć bez tej Osóbki. Dziennie mamy miliony tematów do obgadania. Jest nikła nadzieja, że zobaczymy się jeszcze w tym roku... Choć bardzo, bardzo chciałabym... Pożyjemy – zobaczymy. Dlaczego tak wspaniałe Osóbki nie mieszkają w moim mieście? Wszyscy ci których kocham muszą być daleko... It makes me sad.


[moja Miłość <3]

Dziś na blogu Magadan znalazłam świetnego linka :) Mam nadzieję Kochana, że nie obrazisz się za kradzież ;P Bynajmniej polecam Wam czar Słowenii >>>

pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (2)

Miałam zrypany weekend, więc nawet nie mam ochoty nic pisać. Po prostu zacytuje dwie sytuacje, które non stop zaprzątają mi głowę. Ale jest pozytywnie :)

Nocne powroty z MO part I.

Po tym jak W. z całej siły uwiesił się na mnie i Adze:
ja: W. ciążysz mi!
W.: jesteś ze mną w ciąży?!
Ja: tak jestem z Tobą w ciąży...

K. po tym jak potknął się o krawężnik:
K.: nie powinni takich wysokich krawężników produkować!
Ja: oj nie powinni...


Poza tym mega się stresuję, bo we wt SLO mają kwali do PK w Wiśle! Najchętniej bym sama wygrała skład...

Pozdrawiam Was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Przekichany weekend miałam. Pt i sob w robocie, gdzie było cholernie zimno i nudno (ale do nudy już się przyzwyczaiłam...). Nie dość tego w sob musiałam sobie skrócić do maximum pracę gdyż szłam na srebrne gody... Niecierpię generalnie takich imprez rodzinnych, tym bardziej z muzyką... Mniejsza o to. Wkurzałam się jeszcze bardziej, że muszę tam być, gdy Maminka powiedziała mi, że dzwonił pan Trener i ma dla nas dwa VIP bilety z lunchem na mecz POL-IRL... Myślałam, że szlag mnie trafi... :/

Od 19. września rusza kolejna seria 'Gotowych na wszystko' co mnie nastawia cholernie optymistycznie :)) Nie wiem jak wy, ale ja kocham ten serial <3

Plany na ten tydz? W czw lub pt rozmowa kwalifikacyjna na UJ. Kciuki miło widziane :) Weekend ofc w Wiśle i mam nadzieję, że nie będzie lało. Ostatnio w każdy weekend leje i muszę powiedzieć, że wkurza mnie to...

Nie wiem na jakiej zasadzie działają niektóre aplikacje na FB. Choćby na przykład Fan List... Moja Fan Lista >>>

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (2)

Najchętniej rozpoczęłabym tę notkę od wiązanki przekleństw, ale się powstrzymam ze względu na moją kulturę osobistą... Powiem tylko tyle – KURDĘ! Już Wam tłumaczę co tak chamsko zmieniło mi humor... Otóż nie otworzyli mojego kierunku na UJ... Tyle załatwiania, tyle optymizmu, a wszystko poszło na marne. Poza tym rok studiów w tył... Jakie to chamskie i niesprawiedliwe ;(((

W weekend PK i też oczywiście musiała do mnie dotrzeć jedna ze złych wiadomości. Miał w Wiśle pojawić się Krzysiek Kowalczyk, ale niestety plany się zmieniły :/ Ostatnio czytałam na skijumping.pl wiele opinii na jego temat. Otóż Krzysiek jest Polakiem, mieszkał kiedyś w Dzianiszu, ale obecnie mieszka w USA i skacze dla ich kadry. Ja sama poznałam go dopiero na tegorocznym PŚ, ale zapewniam, że genialny i strasznie sympatyczny z niego Człowieczek :) Dlatego też strasznie mi smutno, że nie zobaczymy się w najbliższy weekend... Za to optymistycznie nastawił mnie skład SLO: A. Pograjc, A. Damjan, P. Prevc, D. Judez, a przede wszystkim J. Tepes i P. PIKL!! <333333 Najbardziej cieszę się, że zobaczę się z Primożem, gdyż na LGP nawet nie mieliśmy okazji pogadać. Poza tym kilka osób prosiło mnie o jego autografy i mam zamiar słowa dotrzymać :)

Dziś odwiedziłam bibliotekę i wypożyczyłam sobie autobiograficzną książkę F. Mayes 'Pod słońcem Toskanii' <3 Film wprost ubóstwiam, więc podejrzewam, że książkę także pokocham. Nie dość tego Aga jest także w trakcie czytania tej książki :)))



Pozdrawiam Was,
KaszJa


KOMENTARZE (4)

OMG! Ale jestem padnięta po tym całym CoC! Ale jeden z najlepszych wyjazdów :))) Sobotę rozpoczęłam od przyjazdu do Wisły (rzecz jasna). Na miejscu wybrałam się z siostrą do lasu na grzybki. O godz 13:30 umówiłam się z Agą i Edytą pod Startem skąd mieliśmy wybrać się po akredytacje. Oczywiście po Startem spotkałyśmy jeszcze Ankę, Sylwię i Ewelinę – nasze Gwiazdy :P Na szczęście z akredytacjami nie było problemów, miałyśmy nawet z Agą ten zaszczyt, że dostałyśmy akredytacje imienne (ja nawet dwie!!). Jesteśmy wielkie, nie ma co! Gdy tylko doszłyśmy na miasto Maminka mi dzwoni, że właśnie minęła się z Primożem, więc podeszłyśmy do niej. Primoż wyglądał co najmniej dziwnie :P Nie podeszłam nawet do niego bo nie chciało mi się go gonić, a poza tym był jeszcze z Jurkiem, Anze i kimś jeszcze. Na skoczni pojawiłyśmy się tuż przed serią próbną. Chwilę pogadałam z dziewczynami, które polowały na autografy i zdjęcia :) Potem zobaczyłam Primoża i poszłam do niego pogaworzyć :) Poza tym miałam do niego mały biznes... :P Nie wiem jakim sposobem, ale Primoż ostatnio świetnie gada po angielsku i nie muszę produkować się ze słoweńskim! Myślałam, że większość ludzi, a szczególnie zawodników nie rozpozna mnie po zmianie koloru włosów, ale myliłam się. Najbardziej zaskoczył mnie Nicolas, z daleka kiwał 'cześć', choć znam go ledwo, ledwo i dosłownie jedno zdanie z nim zamieniłam. Podczas zawodów z nikim szczególnie nie rozmawiałam, rzecz jasna z Agą non stop nadawałyśmy (w końcu nie widziałyśmy się od LGP!). No i cały czas latałyśmy do biura prasowego, bo szukałyśmy Kupichę (którego w rezultacie nie spotkałyśmy). Tuż przed koncertem wybrałyśmy się ostatni raz do biura, moja siostra poszła akurat z nami. Przez cały dzień narzekała mi, że chce zdjęcie z Hajkiem i ledwo weszłyśmy na catering oczywiście Tonda tam był. O mało nie powiedziałam do niego, że szukałam go, w ostatniej chwili słowo szukałam zmieniłam na hledala jsem. Oczywiście w biurze Kupichy już nie było, a koncert się rozpoczął. Szybko jeszcze skoczyłam do pokoju gdzie siedzieli Polacy i ukradłam im Ustroniankę (oczywiście kolega Dawid chciał mi dać od razu cała zgrzewkę lol2). Na koncercie było po prostu BOSKO! Wybawiłyśmy się na całego. Oczywiście nie mogłam sobie podarować bliższego spotkania z Piotrkiem i podeszłam do niego po autograf na... butelkę Ustronianki :P Uśmiał się przy mnie :P
Drugi dzień spóźniłyśmy się na serię próbną, bo nie wiedzieliśmy, że rozpocznie się wcześniej :/ Całe zawody rozbrajał mnie Andrzej uśmiechając się do mnie non stop! Oczywiście jednej osobie bardzo się to nie spodobało... Strasznie było zimno, ale w biurze nie było herbatki ciepłej :/ Na szczęście Nicolas przyniósł mi jedną z namiotu skoczków :) Nie stałyśmy z Agą na strefie Foto, bo czułyśmy się dość nieswojo przez niektóre osoby... heh. Mimo wszystko nadrobiłyśmy zaległości w zdjęciach (w pierwszy dzień w ogóle nie chciało nam się zdjęć robić!). Moja siostra miała wielkie szczęście, gdyż wszyscy Austriacy (a ona wielka fanka Austrii) dali mi swoje kartki z autografami, więc zdobyła komplet! Po zawodach pobiegłam pożegnać się z Primożem, tak mnie uściskał, że myślałam, że płuca wypluję :P Potem poszłyśmy oddać do biura nasze extra kamizelki Foto. And back to home...
Dość tak rozpisałam się :/ Wielkie sorry!

Pozdrawiam Was,
KaszJa


[moje ulubione zdjęcie z PK w Wiśle!]


KOMENTARZE (2)

Sama nie wiem do końca od czego pragnę rozpocząć tę notkę.

Przede wszystkim z wielkim smutkiem stwierdzam, że kolejna wspaniała Osoba odeszła z tego świata. Nie będę pisać jak bardzo go uwielbiałam, bo to tylko może wiedzieć Aga i Beti, a to za sprawą naszego pamiętnego Sylwestra w Zakopanem, kiedy to akurat w TV leciał 'Wirujący sex' (czy jak kto woli 'Dirty Dancing'). Nigdy chyba nie zapomnę Beti przyklejonej do telewizora ;P
Na podsumowanie mój ulubiony fragment filmu >>>

Ostatnio miałam przedziwną rozmowę na msn. Nie widziałam jak to wszystko odebrać. Oczywiście jak tylko włączyłam komunikator, Miha odezwał się. Opowiadałam mu przeżycia z CoC i non stop kazał mi opowiadać o polskich dziewczynach/fankach. Nie wiem czemu, ale rozmowa zeszła na inną drogę. Zapytał mnie o wiek, oczywiście mógłby to łatwo sprawdzić na facebooku, ale chyba mu się nie chciało. Ja sama wiem, że on rocznik 93, więc głupio było mi się przyznać do swoich lat. Jednak po długotrwałej namowie odpowiedziałam mu. On wielkie zdziwienie i zamartwił się, że jestem dużo starsza od niego. Pytam się go co jest grane, a on, że nic... I żebyśmy zostali przyjaciółmi. No a kim do diabła jesteśmy? Potem namowa, żebym wpadła do Planicy. Chciałabym, ale do marca mnóstwo czasu... Oh Miho i tak mam Te rada :)

Idu spać.
A miłość niech tańczy tak jak chce.

Pozdrawiam Was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Ostatni czasy stał się ze mnie serialowy maniak! W sob 'Gotowe na wszystko', które uwielbiam, w ndz 'CSI' i 'Kości', a od pon do pt 'Pierwsza Miłość'. Już dawno nie oglądałam aż tylu seriali! Chyba się starzeję...

Kupiłam kolejną parę półbutów... To jest okropny nawyk, już nie mam gdzie ich dawać :/ Jak pięknie być kobietą! Jeszcze muszę zaopatrzyć się w jakieś fajne zimowe saszki. Mam już kilka na oku, jednak nie wiem czy wybrać czerwone czy żółte- oba kolory ubóstwiam!

Mamy kolejne małe kotki. 6 małych kotków. Są przesłodkie <3 Jednak to wielki problem dla nas... Dodatkowo mamy 6 dużych. 12 kotów to nielada wyzwanie i nielada wydatek. Jednak strasznie przywiązaliśmy się do nich, szczególnie do Aleszka <3333

Mam ochotę pewnej osobie zrobić krzywdę! Tak strasznie mnie wkurza... Jeszcze nikt nigdy nie wzbudzał we mnie tylu negatywnych emocji!! To jest więcej niż okropne!! Wrrrrr.... :/

Dodałam na stronę zdjęcia z PK we Wiśle, więc zapraszam was do oglądnięcia ich >>>

pozdrawiam Was,
KaszJa


KOMENTARZE (2)

'(...) Jak bardzo czasem upodabniamy się do Włochów? Obawiam się, że nie bardzo. Na własne oczy widziałam, jak Włoch, który telefonował z budki, wyszedł ze słuchawką na ulicę, żeby mówiąc móc swobodnie wymachiwać wolną ręką. Wiele osób rozmawia w samochodzie przez telefon komórkowy dopiero po zjechaniu na pobocze, bo po prostu nie potrafią rozmawiać, mając ręce zajęte kierownicą i telefonem. Poza tym nigdy nie opanujemy sztuki, jaką jest mówienie jednocześnie z rozmówcą. Często widzę z okna grupki trzech, czterech osób na naszej szosie; idą i mówią wszyscy naraz. Kto słucha? Mówią, żeby mówić. Nigdy też po meczach piłki nożnej my nie będziemy na ulicach strzelać z samochodu z wyjącym klaksonem czy jeździć skuterem po piazza w kółko i w kółko. Polityka zawsze przekroczy zrozumienie. (...)'
[F.Mayes, 'Pod słońcem Toskanii']

Kocham Włochów. Kocham Włochy. Włochy i Słowenia to dwa miejsca na kuli ziemskiej gdzie chciałabym spędzić resztę swojego życia. Ich mentalność, żywiołowość, beztroskość, a przede wszystkim kuchnia jest dla mnie perfecto! Dzięki książce, której cytat przywołałam wyżej, nabrałam chęci, by spędzić Boże Narodzenie na włoskiej ziemi. Kolejne marzenie, które będzie czekać na spełnienie. Tegoroczny wyjazd do Toskanii nie wypalił, jednak może przed świętami lub w przyszłym roku uda nam się pojechać! Musi!

Poza tym muszę pochwalić się naszymi pierwszymi wizytówkami strony! Wraz z Primożem specjalnie dla fanów z Czech przygotowaliśmy kartki z jego autografami. Fakt faktem, że były to pocztówki z Wisły, a nie z podobizną Primoża... Jednak jesteśmy w trakcie załatwiania kartek właśnie ze zdjęciem Piko :)



Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (4)

Mam totalnego pecha. Wczoraj po raz enty jechałam autobusem i po raz enty miałam kontrolę, ale kanarowi zachcialo się (po raz pierwszy) sprawdzić czy mam legitkę. Oczywiście, że nie mam. Tym samym pozbyłam się 75 zł z mojego konta. Moja pierwsza kara w życiu (i oby ostatnia).
W pracy wyżyłam się totalnie. Wczoraj i dziś non stop gadałam z Katarynką (którą miło było spotkać ;]) i już nawet kierownicy zaczęli przymykać na to oko. Miło było się wygadać, a godziny szybciej mijały.

Jurek Dudek powołany do kadry - nie ukrywam, że owa wiadomośc baaardzo mnie raduje :-)

Ktoś chce do naszej super-extra-mega-wypasionej redakcji dołączyć? Chętni pisać na duch_slovenii@vp.pl.

Niecierpię pytań dotyczących Roka Benkovica. OGŁASZAM WSZEM I WOBEC, IŻ NIE MAM Z NIM KONTAKTU. No, to tyle w tej sprawie...

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (8)

Wszystkie sprawy wczoraj pozałatwiane. Począwszy od zapłacenia kary, skończywszy na bibliotece i zakupach. Kupiłam mojemu Kochanemu Julkowi Porsche. Nie mogło być inaczej, tak ślicznie ostatnio mnie prosił: 'Ciocia kupiś mi porsie?'. <333 W sobotę do mnie przyjezdża, więc mam nadzieję, że niespodzianka mu się spodoba.
Poza tym kolejną książką, którą będę pochłaniać jest 'Wampir Lestat' Anne Rice. Wracam do ciemnych klimatów.

Niebawem MP w Zakopanem. Miałam zamiar pojawić się tam, ale z własnej nieprzymuszonej woli zrezygnowałam. Ostatnio zbyt często przebywam poza domem, musze trochę uspokoić swoje tułacze życie. Nasza druga chałupa sypie sie i są potrzebne ręce do roboty... Sorry Batory nie będzie mnie.
Za to mam mln planów na sezon zimowych. Z Siostrą zadecydowałyśmy, że pojedziemy na PŚ Zakopane, PK Wisła i FIS Cup Szczyrk. Oby czasu wystarczyło na te wyjazdy. Dodatkowo Maminka zadecydowała, że jak wszystko pójdzie po naszej myśli zimowe ferie spędzimy w Kassel. Czyli hello shopping ;]



Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)



























"...w życiu piękne są tylko chwile, ale dla tych chwil warto żyć..."


2018

październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


BIOGRAFIA
>>>



Szablon by anninko i OLNY for KašJa! Tylko coś dotknij a Ci paluszki pourywam!
Chcesz taki to se zamów tu. Amen.