Ostatnio ciężko mi wbić się w życie. Wciąż jestem roztargniona i zawalam wszystko co się da... Niestety wciąż muszę radzić sobie ze skutkami takiego postępowania. Jednak nie da się opisać słowami jak mi ciężko... Wciąż płaczę, wciąż wspominam Osobę, która straciłam. Nie potrafię się z tym pogodzić, mimo iż minął już prawie miesiąc. Nie wiem kiedy z tym wszystkim pogodzę się. Nie wiem.

Już od dłuższego czasu zabieram się za podsumowanie wakacji, które niestety minęły bezpowrotnie, i dopiero dziś owy zamiar doszedł do skutku.
Wakacje 2010 uważam jak najbardziej za udane. Na początku roku nawet nie pomyślałabym, że odwiedzę tyle ciekawych miejsc, a w tym aż 3 kraje europejskie. Na początku była Słowenia, a dokładnie to Ljubljana Stanezice – prawie tydzień spędzony z Łukaszem i Kamilem u Anji i Jurija. Spotkałam wspaniałych Ludzi, odwiedziłam wyjątkowe miejsca i po raz piąty zostawiłam w Słowenii swoje serce. Tydzień po powrocie ze SLO wyruszyłam do Austrii, do Grazu. Wyjazd ten dostarczył mi raczej duchowych wrażeń – znalazłam tam dawno upragniony spokój i równowagę duszy. Ostatni z przystanków to było Kassel (Niemcy) – typowe lenistwo, a z drugiej strony wyżywka dla mojego zakupoholizmu :) Oczywiście dodatkowo podczas tych wakacji zaliczyłam MP w Wiśle i LGP w Wiśle – pierwsze z zawodów to była totalna klapa, za to LGP było specyficzne i wyjątkowe z czego jestem baaaardzo zadowolona :) I tak oto jeśli miałabym tegoroczne wakacje ocenić w skali od 1 do 10, oceniłabym je na 20 :-)

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Przede wszystkim to jestem chora :/ Najprawdopodobniej zaraziła mnie Szefowa. Czuję się fatalnie i ledwo żyję. Jeszcze jak pomyślę co jutro czeka mnie w robocie (10,5 godz. pracy i kupa roboty) to odechciewa mi się żyć. Ogólnie ostatnio brak mi chęci do czegokolwiek. Na niedzielę Rodzice zaplanowali wyjazd do Bulowic. Z jednej strony fajne zobaczyć kąty z dzieciństwa, może nawet uda mi się spotkać z Agą, ale z drugiej strony kompletnie nie mam ku temu chęci, wolałabym przeleżeć całą niedzielę w łóżku...

W końcu złożyłam zamówienie z Bon Prixa. Zakupiłam sukienkę na 25tą rocznicę ślubu Rodziców i kilka drobiazgów. Nie mogę się doczekać aż to wszystko dotrze do mnie :-)

Chciałam w ostatni weekend września wybrać się do Zakopanego, jednak okazuje się, że na ten termin zaplanowany jest Puchar Solidarności, a że mam dość ostatnio skoków, postanowiłam wybrać się do Zakopanego tydzień wcześniej. Oby wypaliło.!

Wczoraj z Anją niemiłosiernie uśmiałam się z pewnych osób :-) Po prostu aż ciężko pojąc ludzką głupotę. No, ale trzeba gnać do przodu i nie zakrzątać sobie głowy ludźmi niegodnymi uwagi. A tak na koniec powiem wam tyle, że kocham moją miss Anję i co jak co, ale jest ona wspaniałą Osobą <3

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Dziś rozpocznę od rzeczy przykrych, czyli od moich studiów. Otóż po raz kolejny UJ nie otworzył mojego kierunku ze względu za małą ilość kandydatów. Fakt ten bardzo mnie zdenerwował, dlatego też postanowiłam złożyć papiery na UŚ na kierunek, który póki co chcę pozostawić w tajemnicy aż do czasu, gdy wszystko będzie jasne. Nie chcę tracić kolejnego roku :/ Oby tym razem się udało.!

Jutro jak już to planowałam wcześniej wybieram się do Bulowic. Niestety nie uda mi się spotkać z Agą, za to spędzę trochę czasu z szaloną rodzinką :-)

Ostatnio strasznie wzruszyły mnie dwie Osoby. Na początku Anze, który napisał mi, że jestem jedną z najlepszych osób na świecie <3 A dziś Doris zaskoczyła mnie obrazkiem, który namalowała dla mnie. Dziękuję, kocham was :*

Pozdrawiam was,
KaszJa




KOMENTARZE (0)

Weekend udany! Z Bulowic zawędrowaliśmy do Nowej Wsi, gdzie spędziłam rewelacyjny dzień z Kuzynką Iwonką i jej Rodzinką. Ma naprawdę przesłodkie dzieciaki, najbardziej zaskoczył mnie jej synek Filip, który stwierdził, że jak dorośnie to ożeni się ze mną ;-) Mam nadzieję, że niebawem znów się zobaczymy, bo naprawdę z tymi Ludźmi można świetnie spędzić wolny czas!

Wczoraj otrzymałam telefon, że dostałam się na studia. Póki co kierunek pozostawię nadal w tajemnicy. Pomęczcie się trochę i pokombinujcie. W przyszłym tygodniu muszę wybrać się do Katowic celem złożenia papierów. Oczywiście dzisiaj postanowiłam skompletować wszystkie niezbędna dokumenty i co się okazało? Że nie mam świadectwa dojrzałości ;] Powodzenia.

Plany na najbliższy weekend to oczywiście Zakopane. Niestety moja mega chęć wybrania się do Zako bez jakichkolwiek przygód skokowych legła w gruzach... Puchar Jesieni – kolejna odsłona już w ten weekend. No OK. Zadzwoniłam do P. Czesława załatwić akredytacje. Jak już są te skoki to spędzę parę chwil na skoczni ;-) Mam nadzieję, że warto!

Przy okazji gratulacje za dobre występy SLO w PK i PK Ladies :-) Oj oj marzyłoby mi się wybrać się na PK do Wisły, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

Dziś mam dla was zdjęcie, które ostatni czasy zaprząta moją głowę. Po prostu jest takie.... fajne? ;-)

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Tak więc, wróciłam z Zakopanego. Wyjazd udany w 100%! Ale zacznę od początku.
Do Zakopanego dojechałyśmy z godzinnym opóźnieniem. Od razu Łukasz podwiózł nas pod skocznię, a sam pojechał do pracy. Lało niemiłosiernie :/ Po chwili dołączył do nas Dawid :) Nieustający deszcz zabijał mnie :/ Pogadałam na chwilę z Chłopakami i pozjadaliśmy im jabłka (z których wcześniej śmialiśmy się). Koło 14.00 przyjechał po nas Łukasz. Podjechaliśmy po Kamila, a następnie do Adamo na obiad. Po obiedzie postanowiliśmy pojechać do Kościeliska skąd wybraliśmy się na malutki spacer na Gubałówkę (na szczęście pogoda zdecydowanie polepszyła się) ;-) Po spacerze urządziliśmy sobie malutkie party w pokoju. Jak zwykle było dużo śmiechu i zabawy. Koło 22.00 odwieźliśmy Kamila do domu, przy czym urządziliśmy sobie car party :P Następnego dnia od razu z rana pojechaliśmy na skocznię. Pogoda była wyśmienita! Kamil z Łukaszem poszli na górne sektory, a ja z Siostrą przejechałam się wyciągiem na górę skoczni – jak to Kuba Kot określił 'wycieczka krajoznawcza' :P Na górze spotkałyśmy się z Ver i Nat :-) Gdy powróciłyśmy na dół postanowiłam w końcu skupić się na robieniu zdjęć, bo warunki ku temu były rewelacyjne. Długo nie pobawiłam się w paparazzi, bo oczywiście wolałam pogadać z Chłopakami. Kacper zaopatrywał nas non stop w jabłuszka i napoje :-) Uwielbiam spędzać z nimi czas <3 Kacper, Kamil, Kuba x 2, Jasiek, Wojtek, Dawid, Andrzej – to naprawdę wspaniałe Osoby i dziękuję im za Wszystko co dla mnie robią. Jest pozytywnie.! Przed dekoracją postanowiłam z Siostrą zabrać z auta Bociana nasze klamory i przy okazji pogadać z Kubą co do wieczoru. Zajęło nam to dłuższą chwilę dlatego jak zwykle na dekorację przybyłam w biegu. Ludzie zdenerwowali się na mnie gdyż stanęłam centralnie przed wszystkimi, żeby zrobić zdjęcia z bliska. Po dekoracja pogadałam chwilę z P. Czesławem po czym poszłam z Siostrą na Krupówki, w tym czasie Łukasz i Kamil pojechali załatwić jakąś arcy ważną sprawę. Poszłyśmy z siostrą na naleśniki, przeszłyśmy się w spokoju po Krupówkach, po czym zrobiłyśmy zakupy w 4F ;-) Następnie postanowiliśmy wybrać się w góry, a dokładnie do Doliny Kościeliskiej i Wąwozu Krakowskiego. Kamil miał lenia, więc powrócił do domu odpocząć. Po krótkiej wędrówce i ja padłam na pysk, jednak nie było na to zbytnio czasu, gdyż szykował się ciekawy wieczór – impreza u Dawida. Pierw pojechaliśmy na zakupy do Biedronki, potem odebraliśmy Kamila i Halinę i pojechaliśmy do Dawida, w międzyczasie dostałam sms-a od Kacpra, żeby wpaść do Warki na piwko, ale niestety w dwóch miejscach jednocześnie być nie mogę :( Do Dawida wpadł również Kuba Przybyła, co bardzo ucieszyło mnie. Impreza ogólnie udana – Kamil zrobił świetnego grilla, a nam jak zwykle dopisywał humor. W niedzielę kościół a następnie Krupówki już bez większych rewelacji. Ogólnie baaaardzo pozytywnie i ciekawie. Mam nadzieję, że niebawem znów uda nam się spotkać w tak wykwintnym gronie! Love ya.! <3

Dziś zaś byłam w Katowicach złożyć papiery, przy okazji spotkałam się z Justyś, którą nie widziałam kilka lat... Co do studiów myślę, że mogę już ujawnić kierunek, na który wybieram się. Otóż będę studiować socjologię, a dokładnie rzecz biorąc pracę socjalną. Oczywiście zaocznie na UŚ. Trochę przeraża mnie to wszystko, przede wszystkim nie wiem jak pogodzę pracę ze studiami, ale dla odważnych świat należy. Jakoś to będzie.

Dodaję wam kilka zdjęć z Zakopanego. Całość postaram się niebawem dodać na fb, jednak nie wiem kiedy to nastąpi, gdyż jestem totalnie NIEogarnięta.

Pozdrawiam was,
KaszJa










KOMENTARZE (3)

Rany jaka piękna pogoda <3 Uwielbiam taką jesień, wręcz ją kocham. Nie ma nic piękniejszego. Poza tym jestem tak pozytywnie nastawiona do życia jak nigdy. Długo czekałam na tak błogi stan.! Wydaje mi się, że to dzięki ostatniemu wyjazdowi do Zakopanego. To były naprawdę wyjątkowe chwile. Zrozumiałam jakich mam wspaniałych Przyjaciół, że jestem darzona szacunkiem i wielką sympatią. Teraz wiem, że nie powinnam zawracać sobie głowy osobami, które wbijają mi nóż w plecy, ale cieszyć się z tych, których mam obok siebie. Z tych, którzy pomagają mi zdobywać wspaniałe wspomnienia. Dlatego wszystkim razem i każdemu z osobna jeszcze raz dziękuję!

Na CoC do Wisły NIE jadę. Dlaczegoż? Bo nie mam ochoty. Zdziwieni? Po prostu w Zakopanem zrozumiałam, że tego typu zawody nie są dla mnie. Zdecydowanie wolę mniej komercyjne konkursy. Puchar Jesieni jest wręcz stworzony dla mnie <3 Dlatego przykro mi, że nie zobaczę się z wieloma Osobami, z którymi miałam zamiar spotkać się tam. I żałuję, że nie uda mi się zobaczyć z Dejanem. Mam nadzieję, że uda nam się to kiedyś nadrobić...

A żeby wykorzystać pozytywny nastrój i jeszcze lepszą pogodę w sobotę wyruszam do Wisły :-)

W załączeniu demotywator, który uświadomił mi czym jest moja przyjaźń z Kamilem ;-)

Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)

Beznadziejna pogoda. Nie cieszy to. Wręcz psuje mój rewelacyjny humor... A było już tak pięknie! Załamuję się jeszcze bardziej gdy pomyślę, że od przyszłego weekendu rozpoczynają mi się studia :/ Nie wiem jak z tym wyrobię... Z drugiej strony myślę sobie, że jestem jedyną na świecie osobą, która będzie godzić szkołę z pracą, więc widocznie jest to wykonalne. Mam nadzieję, że nie będzie tak źle jak wyobrażam to sobie... Na pewno będzie to wymagało dużo poświęceń i na pewno na pierwszy odstrzał pójdą skoki. Mam nadzieję, że te 2 lata szybko miną i będę to miała z głowy.

Jutrzejszy dzień w pracy zapowiada się ciekawie :D Na pewno podrzucę wam kilka fotek na bloga. Zdradzę tylko tyle, iż mamy zaplanowany specyficzny dzień chłopaka ;-)

Na koniec apeluję do wpłacania pieniążków na skocznię w Wiśle Centrum. Pamiętajcie, że liczy się każda złotówka! Pomóżmy młodym polskim Orłom!
Jeśli chcesz wspomóc młodych skoczków z Wisły i przyczynić się do remontu skoczni a także wygrać plastron z autografem Adama Małysza, wpłać pieniądze na konto:
50105010961000009075832379 (ING Bank Śląski)
odbiorca:
Wiślańskie Towarzystwo Sportowe
z dopiskiem „Na remont skoczni w Wiśle-Centrum”


Pozdrawiam was,
KaszJa


KOMENTARZE (0)



























"...w życiu piękne są tylko chwile, ale dla tych chwil warto żyć..."


2018

czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


BIOGRAFIA
>>>



Szablon by anninko i OLNY for KašJa! Tylko coś dotknij a Ci paluszki pourywam!
Chcesz taki to se zamów tu. Amen.