24 przeżyte wiosny nauczyły mnie dużo w życiu. Ale zacznijmy od początku. Urodziłam się w niewielkim mieście Rybnik i pozostałam tu aż do dnia dzisiejszego. Co mnie tu trzyma? Rodzina, pies i 10 kotów. Lata podstawówki i gimnazjum nie wniosły nic ciekawego w moje życie. Wręcz mnie tylko dołowały. W liceum myślałam, że poznałam prawdziwą przyjaźń na śmierć i życie, jednak z biegiem lat uświadomiłam sobie, że to była kolejna pomyłka – niezbyt optymistycznie to brzmi, wiem. Dalej – studia. Filologia czeska w Raciborzu, 3 lata wbijanie sobie niepotrzebnych, czasami zabawnych słówek do głowy. Podczas tych lat zrozumiałam, że studiowanie jest dość bardzo przereklamowane. Zdecydowanie lepiej czułam się w liceum. Bynajmniej w październiku 2010 roku powróciłam na uczelnię – praca socjalna na UŚ w Katowicach. Wszystko to rysuje się małociekawie, jednak umiejętność czytanie między wierszami pokazuje moje właściwe, cudowne życie. Skoki narciarskie - gruba linia zarysowana w moim życiorysie. Podczas gdy moje koleżanki z gimnazjum fantazjowały o swoich sympatiach ja snułam marzenia o wyjazdach na skoki. Pierwsze spełnione w tym czasie marzenie – wyjazd do Planicy w 2003 roku. Widok Velikanki pozostał w mojej pamięci na wieki. Rok 2004 – powrót do Planicy, zaś 2005 – MŚ w Oberstdorfie. Apogeum moich pragnień. Były to już czasy liceum kiedy to przyjaciółki i reszta znajomych poszukiwały drugiej polówki na dobre i na złe, ja zaś planowałam kolejne wypady na skoki. I zaczęło się – Zakopane latem i zimą. Skoczny świat wręcz połknął mnie w całości i nie potrafiłam bez niego żyć, choć długo to nie trwało. Wiele zawiści, nienawiści i niespełnionych pragnień. Wolałam to rzucić i odnaleźć sens życia. Znalazłam go wśród prawdziwych przyjaciół, którzy są blisko mnie aż po dzień dzisiejszy. Odnalazłam także sens życia w Słowenii, do której trzykrotnie powróciłam. Wszystko to sprawia, że jestem kimś szczęśliwym. I nie tylko szczęśliwym, czuje się szanowana, może dlatego, że przestały mnie bawić skandale i nie prowadzę żadnych wojen. Osoby, z którymi nie rozmawiam (i nie mam zamiaru tego robić) można policzyć na palcach jednej dłoni. Zaś tzw. skoczkowie (dla większości dziewczyn uosobienie pragnień) nie są dla mnie gwiazdami, lecz w większości przypadków po prostu dobrymi znajomymi. Nie muszę zabiegać o ich względy, bo oni sami mnie zauważają i uśmiechają się szczerze. Miłe – nie ukrywam. Bynajmniej na skokach moje życie się nie kończy. KaszJa to także podróże, fotografia, różnorakie sporty, narciarstwo, climbing, wampiry, muzyka, języki obce i milion innych pasji. Nie jestem tylko sumą oddechów, jestem skarbnicą swoich pragnień, jestem szczęśliwa.

KaszJa

























"...w życiu piękne są tylko chwile, ale dla tych chwil warto żyć..."


2018

październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


BIOGRAFIA
>>>



Szablon by anninko i OLNY for KašJa! Tylko coś dotknij a Ci paluszki pourywam!
Chcesz taki to se zamów tu. Amen.